NASZA ANALIZA. Sprawne sądy to fundament gospodarki. Na marginesie dziwnej restrukturyzacji spółki HAWE

Sprowadzanie prób zreformowania polskiego sądownictwa, przez jego przeciwników, jedynie do teatru politycznej przepychanki jest celowo popełnianym fałszerstwem. Sprawne i odpolitycznione sądy mają bowiem fundamentalne znaczenie przede wszystkim dla rozwoju gospodarczego Polski. Widać to wyraźnie choćby na przeciągającej się restrukturyzacji spółki Hawe.

Przewlekłe postępowania przed sądami cywilnymi i gospodarczymi są od wielu lat wskazywane przez polskich przedsiębiorców jako główna bariera rozwoju firm. Bez skrócenia czasu postępowania i szybkiego wydawania rozstrzygnięć przez sądy, trudno będzie zbudować nowoczesną gospodarkę i wdrożyć wszystkie założenia zapisane w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Wszystkie instytucje państwowe muszą funkcjonować sprawnie i w sposób spójny. Dotyczy to także władzy sądowniczej, po której obywatele mają prawo oczekiwać dokładania wszelkich starań w trosce o dobro publiczne i jak najsprawniejszego rozwiązywania sporów bez obecnej od lat i trudno wytłumaczalnej opieszałości, która zwłaszcza w sprawach gospodarczych ma opłakane skutki dla wielu polskich przedsiębiorców.

Jak ważne, z punktu widzenia Państwa Polskiego, jest sprawne działanie sądów widać choćby na przykładzie przedziwnej restrukturyzacji spółki Hawe, która winna jest ponad 180 mln i od dłuższego czasu korzysta z ochrony sądu restrukturyzacyjnego. Wśród 700 wierzycieli zdecydowaną większość stanowią podmioty publiczne, których wierzytelności, łącznie z wierzytelnością należącej do państwa Agencji Rozwoju Przemysłu sięgają 90 mln zł. W tak oczywistej sytuacji ze zdziwieniem można obserwować kolejne niezrozumiałe decyzje sądu, które prowadzą do przedłużania agonii dłużnika i wstrzymują spłatę na rzecz wierzycieli.

Sytuacja finansowa spółki Hawe, posiadającej cenną z państwowego punktu widzenia infrastrukturę światłowodową, jest dramatyczna. Od 2014 roku przychody Hawe systematycznie się zmniejszają, a polityka spółki zarządzanej przez prezesa Pawła Paluchowskiego jest bardzo niejasna. Grupa Hawe uwikłana jest w coraz więcej postępowań sądowych, dodatkowo nic nie wiadomo o jej finansowej sytuacji, ponieważ zarząd pod kierownictwem Paluchowskiego nie publikuje raportów jednostkowych i skonsolidowanych. Z tego względu KNF zawiesiła (po raz kolejny) notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych.

O problemach finansowych Grupy Hawe zrobiło się głośno już w połowie 2015 roku, kiedy jej spółki przestały regulować zobowiązania finansowe – wykupować obligacje, spłacać pożyczki. Dzisiaj Grupa Hawe ma na głowie 700 wierzycieli, a zobowiązania wobec nich szacowane są na ponad 180 milionów złotych. A wartość firmy? W zależności od punktu widzenia od kilkudziesięciu do kilkuset milionów złotych.

Największym wierzycielem Hawe jest Agencja Rozwoju Przemysłu, w 100 procentach spółka skarbu państwa. Zobowiązania Hawe wobec ARP wynoszą ponad 80 mln złotych. Geneza pożyczki z publicznych pieniędzy sięga 2010 roku, kiedy ARP roku udzieliła przedsiębiorstwu 100 mln złotych pożyczki na realizację trzeciego etapu programu Ogólnopolskiej Sieci Światłowodowej. Do dzisiaj otrzymała tylko 20 mln złotych zwrotu.

We wrześniu 2015 roku ARP wypowiedziała Hawe umowę pożyczki z powodu niedotrzymania zawartych w niej zobowiązań, w szczególności braku ustanowienia części zabezpieczeń. Jednak zanim doszło do wypowiedzenia umowy pożyczki, ARP kilkakrotnie zwracała się do Hawe o ustanowienie brakujących zastawów przewidzianych umową. Po odmowie ze strony Hawe, Agencja była zmuszona podjąć decyzję o rozwiązaniu umowy, którą uzasadniała także pogarszająca się sytuacja finansowa Grupy Hawe i zaprzestanie regulowania zobowiązań na rzecz innych wierzycieli. W trakcie prowadzonych negocjacji zarząd GK Hawe nie przystał na żadne rozwiązania zaproponowane przez wierzycieli, które umożliwiały kontynuowanie działalności przez spółkę.

Dodatkowo Zarząd Hawe podjął próbę przeniesienia majątku przedsiębiorstwa Hawe Telekom do Mediatel S.A. w celu uniemożliwienia wszczętej przez obligatariuszy egzekucji. Zaraz potem zarząd Hawe złożył do sądu wniosek o otwarcie postępowania sanacyjnego w oparciu o nowe, korzystniejsze dla dłużnika przepisy, które weszły w życie od stycznia 2016 roku. Do dziś warszawska prokuratura w sprawie wyprowadzania majątku w GK Hawe prowadzi śledztwo.

Polityka wierzycieli, w tym Agencji Rozwoju Przemysłu od początku była jasna, w przeciwieństwie do działań obecnego zarządu Hawe, który wielokrotnie blokował wierzycielom dostęp do kluczowych informacji. Chodzi tu chociażby o sposób ewidencjonowania przychodów. Dlatego trudno jest obecnie ocenić faktyczny stan spółki, której współwłaścicielem był przez wiele lat Marek Falenta, jeden z głównych bohaterów tzw. „afery podsłuchowej”. Zamieszani w nią byli przede wszystkim biznesmeni i politycy związani z dzisiejszą opozycją. To właśnie po ujawnieniu afery doszło do „tąpnięcia” finansowego w spółce. Mimo tego władze Hawe utrzymują, że naprawa i rozwój Spółki cały czas są możliwe.

Tylko, że do tej pory wydają się to być jedynie puste deklaracje bez żadnego pokrycia. Mimo tego, co zaskakujące, zyskały nawet przychylność sądu, który łudząc się możliwością restrukturyzacji grupy kapitałowej zgodził się na błyskawiczne otwarcie postępowań sanacyjnych. Wniosek o postępowanie sanacyjne wobec Hawe Telekom, który jej zarząd złożył 28 stycznia 2016 roku, został rozpatrzony pozytywnie przez warszawski gospodarczy już 3 marca 2016 roku. A warto podkreślić, że został on złożony… o ponad miesiąc później niż wnioski wierzycieli o upadłość tej spółki.

Jak to możliwe, że sąd gospodarczy pominął rozpatrzenie dwóch wniosków z grudnia 2015: ARP oraz obligatariuszy o ogłoszenie upadłości? Wniosek ARP został rozpoznany po pół roku od złożenia i skończył się umorzeniem postępowania, które następnie zostało uchylone przez Sąd Okręgowy. Rozpoznając sprawę ponownie 4 kwietnia 2017 r. sąd orzekł, że spółka, o której upadłość wnioskował w 2015 r. nawet zarząd nie jest już niewypłacalna choć przez półtora roku nie spłaciła żadnego z wierzycieli. Wniosek ARP nadal jest nierozstrzygnięty, gdyż Agencja ponownie złożyła zażalenie do Sądu Okręgowego. Jak to możliwe, że sąd gospodarczy potrzebował aż tyle czasu na rozpatrzenie wniosku wierzycieli, a w międzyczasie rozpatrzył ekspresowo wnioski dłużnika o postępowanie sanacyjne w Hawe S.A. i Hawe Telekom?

Jak wątłe były przesłanki do otwarcia postępowania sanacyjnego w Hawe S.A. pokazuje fakt, że umorzenie sanacji – z powodu braku środków w spółce na wypełnienie jej założeń – nastąpiło już 4 lipca 2016 roku, ale z powodu owej niewytłumaczalnej przewlekłości sądowych postępowań w Polsce, uprawomocniło się dopiero kilka tygodni temu.

Nadal trwa natomiast postępowanie sanacyjne w Hawe Telekom. Prowadzone jest w oparciu o plan restrukturyzacyjny, w którym nie ma słowa na temat restrukturyzacji. Są natomiast dalekosiężne plany inwestycyjne. Nie określono w nim żadnych planów zaspokojenia wierzycieli, nie określono czasu w jakim restrukturyzacja ma się dokonać. Po 15 miesiącach trwania postępowania sanacyjnego w Hawe Telekom widać wyraźnie ile wart był ów „plan”. Obecnie nie tylko wierzyciele mają coraz gorsze perspektywy na odzyskanie zaangażowanych środków finansowych. Dotyczy to także akcjonariuszy Hawe, którzy zawiązali porozumienie. Dzięki temu mniejszościowi akcjonariusze spółki mają obecnie 9,5% akcji. Ich zdaniem zarząd działa na szkodę spółki, podejmując próby wyprowadzenia z GK Hawe istotnego majątku. W oświadczeniu z 20 kwietnia Porozumienie Akcjonariuszy zaapelowało do najwyższych władz państwowych o dokładne zbadanie tego, co dzieje się w spółce Hawe. W oświadczeniu czytamy m.in.:

Ufamy, że Rząd Rzeczpospolitej Polskiej przyjrzy się działaniom Prezesa Pawła Paluchowskiego. Pragniemy, aby Państwo Polskie było silne , a dobro narodowe jakim są sieci światłowodowe zostało w rękach Skarbu Państwa, gdyż zostały one zbudowane wysiłkiem Polaków i całej UE. Decyzje podejmowane przez Prezesa Pawła Paluchowskiego szkodzą zarówno spółce HAWE S.A. jak również jej spółkom zależnym. Jako większościowy akcjonariusz spółki HAWE S.A. domagamy się przede wszystkim, zaprzestania niekorzystnej wyprzedaży majątku spółki Hawe S.A. oraz ich spółek zależnych, zwrotu wyprowadzonych udziałów ze spółek zależnych Hawe Budownictwo oraz ORSS, a także wierzytelności.

Jedynym ratunkiem dla Hawe, a jednocześnie ostatnią możliwością odzyskania pożyczki przez wierzycieli, wydaje się być pozyskanie inwestora, który wyprowadziłby spółkę na prostą i zapewnił jej rozwój. Pozyskanie inwestora nie oznacza likwidacji spółki, czym straszy prezes Hawe. Wręcz przeciwnie, taki proces wymaga utrzymania miejsc pracy i zapewnienia ciągłości prowadzonego biznesu. Na razie linia obrony prezesa Hawe opiera się na insynuacjach, jakoby ARP chciała doprowadzić do przejęcia majątku spółki przez państwo. Mamy do czynienia z próbą wrogiego przejęcia spółki i jej największego majątku, czyli sieci światłowodowej – skarżył się prezes Paluchowski na łamach „Dziennika Gazety Prawnej”, kwitując w ten sposób próby odzyskania pieniędzy przez wierzycieli.

Wydaje się, że przedstawiciele ARP przyzwyczaili się już do tego rodzaju komunikatów prezesa Paluchowskiego. Mogą jedynie wielokrotnie zapewniać, że plany Agencji są zupełnie inne.

Nieustannie podkreślamy, że ARP nie chce likwidować działającego przedsiębiorstwa, chce mu umożliwić przejście w inne ręce, dać szansę nabycia przez wiarygodny podmiot, który może mu zapewnić stabilizację i rozwój. Klienci to rozumieją, demonizuje to tylko obecny zarząd dłużnika

— mówi Joanna Zakrzewska, rzeczniczka prasowa ARP.

Agencja Rozwoju Przemysłu wchodzi w skład Polskiego Funduszu Rozwoju, który jest najważniejszym narzędziem państwa przy wdrażaniu Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Pieniądze, których zwrotu ARP domaga się od Hawe powinny już dawno trafić do innych przedsiębiorców, którzy potrafiliby je lepiej zagospodarować w procesie rozwoju swoich firm. Trudno wytłumaczalne decyzje sądu w tej sprawie, które de facto uniemożliwiają skuteczną egzekucję długu, pokazują jak ważne jest usprawnienie i przyspieszenie procedur w polskim wymiarze sprawiedliwości. Sądy, które rozstrzygają w ważnych dla rynku sprawach, są bowiem zupełnie oderwane od jego realiów.


Źródło: gim

autor: wGospodarce.pl

Portal wGospodarce.pl. Informacje i opinie o stanie gospodarki.

Dodaj komentarz